Dlaczego rozstanie się z partnerem tak boli?

25

Nikt nie chce usłyszeć słowa ,,rozstanie”, kiedy przebywa z osobą, którą kocha, czyż nie? Niestety, ale tak naprawdę nawet jeśli my jesteśmy tym, który inicjuje rozstanie, ponieważ przegrywają  zawsze obie strony, oraz obie strony będą potrzebowały czasu na to, aby wrócić do swojego poprzedniego stanu, ale i tak żadna ze stron nie będzie już taka sama, więc dlaczego rozstanie z partnerem tak bardzo boli?

Fazy ,,złamanego serca”

Człowiek przy rozstaniu przechodzi przez kilka faz, mianowicie :

– Szok

– Zaprzeczenie faktom

– Złość

– Negocjacje z samym sobą

– Poczucie winy

– Załamanie

– Akceptacja

Naturalnie każdy człowiek jest inny, oraz nie każdy przechodzi te fazy dokładnie w tej samej kolejności. Zdarzają się również i takie przypadki, gdzie dana osoba nie jest w stanie zaakceptować faktu, że nie jesteśmy już parą, przez co powraca do niektórych ,,faz” bądź nawet w nich zostaje przez dłuższy okres czasu.

Szok i niedowierzanie

Czasem ten szok przy zakończeniu związku następuje od razu albo też po pewnym czasie. Stan ten będzie nam towarzyszył wszędzie, jest gdy się budzimy rano, będzie przy nas przez cały dzień pracy a nawet wtedy kiedy będziemy kładli się stać. Nie wiemy czy to rozstanie rzeczywiście się zdarzyło, czy to tylko sen, ale czujemy, że straciliśmy cos bardzo cennego. 

Zaprzeczenie faktom

W tej fazie wypieramy z siebie fakt, że to koniec. Nie wierzymy w to, co się stało. Czekamy na wiadomość, bądź telefon od byłego partnera czy partnerki i na słowa ,,przepraszam, to nie tak, że cię nie kocham, przyjdź do mnie, to porozmawiamy”. Często w tej fazie wciąż utrzymujemy kontakt z byłym partnerem, dzwonimy do niego lub niej, żeby opowiedzieć co nam się przydarzyło w ciągu dnia, działamy według starych schematów. 

 Złość

Ze względu zbyt na niski poziom serotoniny w mózgu wpadamy w huśtawkę nastrojów. I ta huśtawka waha się pomiędzy złością a furią, czyli jesteśmy źli, wściekli, albo działamy w amoku. Jeśli jesteśmy w tym stadium, najlepiej jest odwrócić swoją uwagę poprzez nowe hobby, aktywność fizyczną, spotkania z przyjaciółmi. Warto poprosić kogoś zaufanego, żeby nas wysłuchał z naszych żalów. 

Negocjacje z samym sobą

Jest to najbardziej upokarzający etap w drodze do naszego wyleczenia z ,,tamtego/tamtej”. To teraz, niezależnie od tego jakie były przyczyny rozstania będziemy się starali odbudować. Błagania, łzy a nawet straszenie samobójstwem są tutaj na porządku dziennym. W tej fazie powroty często następują i w większości przypadków związek i tak się kończy, tyle tylko, ze musimy teraz proces żałoby zacząć od nowa..

Poczucie winy

 Wmawiamy sobie, ze to co się stało to była nasza wina, ze nigdy nie byliśmy warci tego partnera. 

Faza poczucia winy jest przygnebiająca i przechodzi płynnie w kolejną :

 Załamanie

Wmawiamy sobie, ze już nas nikt nie pokocha i na zawsze zostaniemy sami, oraz izolujemy się od przyjaciół i naszych bliskich.

Akceptacja

 Dnia zaakceptujemy ten fakt, że już nie jesteśmy razem i poczujesz ze świat jest piękny i znowu jest warto żyć. 

źródło: https://www.salgeo.pl/category/rozne/